Opinia Komisji Modelarskiej z którą się nie zgadz

Opinia Komisji Modelarskiej z którą się nie zgadz

Postprzez Jerzy Zieliński » Środa, 14 Luty 2018, 18:51

Pismo Organizacyjne Mistrzostw Aeroklubu Włocławskiego F1N wymagało zgłaszania zawodników za pomocą Karty Zgłoszeniowej w określonym trybie do określonego dnia
[link=]http://aeroklub.wloclawek.pl/2018/01/26/otwarte-mistrzostwa-aeroklubu-wloclawskiego-f1n-2018/[/link]
Znalazły się panie prowadzące modelarnie w szkołach, które albo nie umieją czytać, albo olewają słowo pisane i po terminie próbowały "prywatnie" zgłosić do Dyrektora i jeszcze jednej osoby nie związanej z zawodami, udział swoich podopiecznych.
Ponieważ nie było to pierwszy raz, to spotkało się to z moim sprzeciwem i wywiązała się burzliwa wymiana maili, których jednym z adresatów na liście mailingowej był Przewodniczący Komisji Modelarskiej AP kol. Jurek Boniecki.

Przesłał on Dyrektorowi Aeroklubu stanowisko Komisji Modelarskiej, które poniżej cytuję:
> >> From: boniecki [mailto:boniecki@pro.onet.pl]
> >> Sent: Wednesday, February 14, 2018 12:51 PM
> >> To: m.kozinski@aeroklub.wloclawek.pl; biuro AW
> >> Subject: uczestnictwo w zawodach
> >>
> >> W zawodach zależy nam na frekwencji, przyjmuje się zawodnika który zgłosi się nawet w dniu zawodów.
> >> W przypadku zawodów wielodniowych organizator nie ma obowiązku zapewnienia noclegu i wyżywienia dla zgłoszonych po terminie i może pobierać zwiększoną opłatę startową jeżeli jest to napisane w piśmie organizacyjnym.
> >> Klasa F1N jest klasą FAI ale nie jest klasą mistrzowską.
> >> Jest jedyną klasą gdzie czas się zatrzymuje gdy model się zatrzyma a nie jak we wszystkich innych w momencie dotknięcia ziemi lub przeszkody.
> >> Nie ma żadnych ograniczeń dotyczących wymiarów, masy i materiałów.
> >>
> >> Jest to opinia Komisji Modelarskiej AP
> >> pzdr, Boniecki
> >

Odpisałem kol. Bonieckiemu i Komisji w następujący sposób:
Wyrażam wysokie zdziwienie sposobem i treścią maila Jurka Bonieckiego nt. zgłoszeń do zawodów.
Sposobem, gdyż wszystkie dotychczasowe maile kol. Boniecki otrzymywał i do dyskusji się nie włączył, tylko przesłał swojego maila wyłącznie p. Dyrektorowi.
Treścią, ponieważ taka wykładnia nigdy nie była oficjalnie prezentowana chociażby na stronach Komisji Modelarskiej. Być może wtedy organizatorzy inaczej zredagowaliby pismo organizacyjne.
1/ Frekwencja nie powinna być jedynym kryterium organizowania zawodów modelarskich, no chyba, że kol Boniecki jawnie nie napisał, że chodzi o zebranie jak najwyższej kwoty wpisowego, co w innych jego działaniach występuje.
2/ Szkoda, że ta opinia nie była znana wcześniej, bo być może udałoby mi się zorganizować jeszcze ze trzy grupy kilkunastoosobowe przedszkolaków wcześniej nie zgłoszonych, a skutecznie dezorganizujące przebieg zawodów.
3/ Jeśli pismo organizacyjne przewidywało termin zgłoszenia, to powinien być on przestrzegany. Spodziewam się, że następne pismo dotyczące zawodów F7A/M jawnie zamieści informację, że zgłoszeń nie trzeba dokonywać i można nawet spóźnić się na zawody. Jestem bardzo ciekaw jak komisja sędziowska poradzi sobie chociażby z ocenami statycznymi tych spóźnialskich, z ustaleniem czasów kolejek itp.
4/ Proponuję, żeby kol. Boniecki wziął udział w takiej imprezie i chociażby tym przedszkolakom wyjaśniał, dlaczego nie wszyscy otrzymają ten soczek i ciastko, bo organizator nie mógł przewidzieć ich udziału.
5/ Zawody nawet dla dzieciaków są zawodami sportowymi i powinny spełniać, jak i cała działalność modelarska, rolę wychowawczą. Młodym ludziom powinno wpajać się zasady solidności, odpowiedzialności, punktualności, przestrzegania przepisów i regulaminów, a nie świecić złym przykładem opiekunów nie potrafiących przeczytać i przestrzegać chociażby zapisów zawartych w piśmie organizacyjnym.
6/ Oświadczam kol. Bonieckiemu i za jego pośrednictwem reprezentowanej przez niego Komisji Modelarskiej, że nie będę uczył dzieciaków i młodzieży tego wszystkiego co nieetyczne i co mogłoby spowodować, że następne pokolenia będą postępowały jeszcze mniej odpowiedzialnie niż obecni dorośli.
Jeśli ta moja postawa jest sprzeczna z poglądami kol. Bonieckiego i Komisji Modelarskiej to niech jawnie odsuną mnie od pracy z dziećmi i młodzieżą w modelarni.

Zupełnie nie mogę powiązać dalszej treści maila Jurka Bonieckiego z sytuacją, która jest przedmiotem niniejszej dyskusji i zmuszony jestem ją pominąć.

Chciałbym prosić Kolegów o opinię: Czy ja już jestem zbyt stary, żeby prowadzić zajęcia z młodzieżą i wpajać im zasady jak w punkcie 5 mojego posta, czy prezentować im poglądy Komisji Modelarskiej?
BG-80, SP-1890, POL-1890
Jerzy Zieliński
 
Posty: 68
Dołączenie: Piątek, 31 Marzec 2006, 11:44
Miejscowość: Włocławek

Re: Opinia Komisji Modelarskiej z którą się nie zgadz

Postprzez Pawel Praus » Piątek, 23 Luty 2018, 22:40

Kolego Jerzy, tak pozwolę sobie do Ciebie napisać.
Po pierwsze jeśli Ty organizujesz zawody według opublikowanego z odpowiednim wyprzedzeniem regulaminu to Ty też decydujesz kogo do nich dopuścić, a kogo nie, oczywiście w oparciu o zapisy tego wyżej wymienionego...
I nic komu do tego - regulamin rzecz święta.
Możesz oczywiście wykazać dobrą wolę i "pójść na rękę" osobom, które zgłoszą się w ostatniej chwili i przyjąć ich zgłoszenia do zawodów bez zapewnienia posiłku i noclegu, bo jak każdy organizator wie (też organizuję zawody), to te sprawy ustala się z wyprzedzeniem i może zabraknąć...
Napiszę o swoim przypadku, rok 1996 lub 1997 pojechałem pociągiem na zawody Pucharu Świata w klasie modeli prędkich latających na uwięzi do Węgierskiej miejscowości Gyula...połączenie miałem takie, że przyjechałem już po pierwszej (z trzech) kolejce startów. Organizator dopuścił mnie do udziału w konkursie zastrzegając jedynie, że w pierwszej kolejce mam lot niezaliczony, przystałem na to. W drugiej kolejce (dla mnie pierwszej po 16 godzinach spędzonych w podróży) uzyskałem drugi rezultat i taki dowiozłem już do końca zawodów... I wszyscy byli zadowoleni, zjadłem przepyszny gulasz i spałem na torze modelarskim we własnoręcznie przyniesionym namiocie, łatwo nie było bo razem z modelami było tego ze 30 kilogramów (ze stacji kolejowej było ok 5km na piechotę).
Polecam więcej wyrozumienia i luzu, a wszystkim nam chyba zależy na jak największej frekwencji w zawodach. Czasy kiedy trzeba było uzyskać kwalifikację do udziału w Mistrzostwach Polski przeszły już niestety dawno do historii....
Zrobisz jak będziesz chciał, to w końcu Ty tam rządzisz jako organizator :-)
Pozdrawiam Paweł Praus
Pawel Praus
 
Posty: 66
Dołączenie: Wtorek, 1 Wrzesień 2009, 09:39


Powróć do A. regionalne, stowarzyszenia, modelarnie, lotniska, łaki - gdzie, co, jak i kiedy - forum